 |
Przyszli stolarze, Kamil i Marcin z OHP we Wrzeni, chc uratowa Kub, picioletniego konia. Ko ma zranion nog, dlatego jego waciciel za tydzie chce odda go do rzeni. Na wykup zwierzcia potrzeba dwch tysicy zotych
"Nazywam si Kamil, lat 17. Wraz z koleg Marcinem, lat 16, jestemy uczniami OHP we Wrzeni. Szukajc taniego owsa dla kucyka o imieniu Tinka zajechalimy do handlarza i zobaczylimy modego waaszka z poranion nog. Handlarz powiedzia nam, e zawiezie tego wspaniaego konia na rze. Postanowilimy z koleg go odkupi. Zorganizujemy zbirk w szkole, ale z tego nie bdzie duo" - to tre listu, jaki chopcy przysali do redakcji.
Picioletni ko, ktrego chc uratowa od mierci, to Kuba. By koniem wycigowym, jednak odkd kilkanacie dni temu jego nog zrania maszyna rolnicza, nie bdzie ju mg bra udziau w wycigach. Jego waciciel planuje sprzeda go do rzeni. - Handlarze wiedz, e szansa, by sprzeda zranionego konia za wysok cen, jest maa. Nikt go nie kupi do rekreacji, sportu czy hipoterapii. A e leczenie weterynaryjne jest drogie, bardziej im si opaca sprzeda konia w rzeni - tumaczy Krystyna Urbanek z Fundacji Centaurus. Fundacja, z siedzib w Poznaniu, zajmuje si ratowaniem koni z wanie takich sytuacji i opiek nad nimi.
- Chcemy uratowa tego konia. To tylko chora noga, da si j wyleczy. Kuba sta w stajni u handlarza, smutny, chudzinka. Od razu nas za serce chwyci - opowiadaj Kamil Siemiski i Marcin Picheta. - Charakter ma bardzo przyjemny. Lubi biega. Nie jest wcibski. Cignie do ludzi. Kady go moe pogaska, lubi to. Wszyscy ludzie ze wsi przychodz do niego, taki jest przyjazny - opowiadaj.
Kamil i Marcin mieszkaj w maej wsi pod Wrzeni. S uczniami OHP, chc zosta stolarzami. Przez p tygodnia chodz na lekcje, potem na praktyki, a w weekendy i wolne popoudnia opiekuj si Tin, mod kobyk. Adoptowali j od Fundacji Centaurus, z ktr zwizali si kilka miesicy temu, gdy wraz z kolegami zbudowali zagrod dla koni w jednym z gospodarstw rolnych. Poprosili ich o to pracownicy fundacji, bo waciciel gospodarstwa, starszy czowiek, nie by w stanie sam tego zrobi, a jego konie przebyway zbyt blisko ruchliwej autostrady. Caa grupa z OHP zbudowaa zagrod, a fundacja, w nagrod, zaprosia ich do siebie.
Tina mieszka w gospodarstwie cioci Marcina. Niedawno doczy do niej Kuba. Handlarz zgodzi si, by zwierz przebywao u nich, zanim trafi do rzeni. Tam dostanie za Kub dwa tysice zotych. Powiedzia chopcom, e jeli dadz mu tyle samo, mog wzi konia. - Cay weekend chodzilimy po okolicznych wioskach, po ludziach, eby prosi o pienidze. Tylko 150 z udao si zebra - opowiada Kamil. - Fundacja Centaurus wanie ratuje kilka innych koni, nie chcielimy ich prosi. Sami chcemy jako zebra te pienidze - dodaje Marcin.
Fundacja udostpnia im swoje konto, na ktre mona wpaca pienidze. Jeli uda si wykupi Kub, ko stanie si wasnoci fundacji, a Marcin i Kamil zaadoptuj go. Zamieszka u nich, razem z kucykiem Tin.
Handlarz da chopcom czas do 20 wrzenia. Jeli do tego czasu nie przynios mu pienidzy, mody konik Kuba trafi do rzeni.
Jak uratowa Kub?
Pienidze mona wpaca na konto Fundacji Centaurus: PKO BP 15 1020 5226 0000 6002 0220 0350 z dopiskiem "Kubu". W tej sprawie mona kontaktowa si z fundacj pod nr. tel. 061 848 17 09.
061 848 17 09 2009-09-14 09:30:00
|